21 stycznia, w wieku 97 lat, zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, polski rysownik i powstaniec. Dla wielu była to postać kultowa, która zbudowała wspaniałe dzieciństwo całemu pokoleniu Polaków
Przykrą nowinę jako pierwsze przekazało wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydawca komiksów Papcia.
Nie znam przepisu na szczęśliwie życie, ale wiem, że w życiu nie ma sensu się napinać.
Chmielewski rysował już wcześniej, jednak dopiero seria autorskich komiksów przyniosła mu taką sławę. Bohaterami cyklu był szympans Tytus i dwójka harcerzy – Romek i A’Tomek. Pierwszy egzemplarz ujrzał światło dzienne jeszcze w 1957 roku i wówczas istniał jedynie w czarno-białym wariancie.
Prywatnie artysta znany był z wielkiego poczucia humoru, które mocno rezonowało w jego twórczości. To dzięki niemu – i nieszablonowemu postrzeganiu rzeczywistości – niektóre komiksowe kadry stały się wręcz legendarne. Bohaterowie twórczości Papcia pokazywali nam, że wyobraźnia nie zna granic, każde hobby ma jakiś sens, a język polski to nieskończone źródło neologizmów.
Na podstawie przygód słynnej trójki powstał nawet pełnometrażowy film animowany „Tytus, Romek i A’Tomek wśród złodziei marzeń”, natomiast w Muzeum Powstania Warszawskiego podziwiać można mural, stworzony przez samego Papcia. Przedstawia on bohaterów jego komiksów jako powstańców. Stworzenie malowidła miało dla autora wymiar prywatny, gdyż – jak sam przyznał – „(…) niestety należę do pokolenia, które ma okupację wciąż przed oczami”.
W sieci błyskawicznie zaroiło się od wpisów wspominających rysownika. Pośród nich są wpisy osób publicznych i instytucji kulturalnych, ale także osób prywatnych, które w ten sposób chciały złożyć artyście ostatni hołd.
W jednym z wywiadów Chmielewski zażartował:
Będę rysował aż do śmierci, a założyłem sobie, że dociągnę do setki. Pogrzeb mój powinien się zatem odbyć nie wcześniej niż 7 czerwca 2023 r.
Bardzo żałujemy, że nie dotrzymał tych słów. Dziękujemy Ci, Papciu, za wszystkie piękne chwile w stworzonej przez Ciebie nowej rzeczywistości!